Arkowcy.pl»Wózek dla Miłosza
- Dodaj do Facebooka
- Zmień opis w Gadu-Gadu! (od wersji 8.0)
- Podziel się na Gronie!
- Wykop ten news!
- Pochwal się na Naszej-Klasie!
Zapewne wielu kibiców zdziwiło się, gdy przychodząc w sobotni ranek na zbiórkę na wyjazd do Włocławka zobaczyli dwunastoletniego chłopaka na wózku inwalidzkim ubranego żółto-niebieski szalik, uśmiechniętego i gotowego do dalekiej drogi. Podczas gdy wielu z nas znajdzie setki ...
Zapewne wielu kibiców zdziwiło się, gdy przychodząc w sobotni ranek na zbiórkę na wyjazd do Włocławka zobaczyli dwunastoletniego chłopaka na wózku inwalidzkim ubranego żółto-niebieski szalik, uśmiechniętego i gotowego do dalekiej drogi. Podczas gdy wielu z nas znajdzie setki powodów i wymówek dlaczego nie pojechać na wyjazd, Miłosz wprost nie mógł się jego doczekać.
Miłosz ma 12 lat. Jest kibicem Arki, wraz z ojcem jednym z pierwszych członków niedawno reaktywowanego Klubu Kibica. Ma dziecięce porażenie mózgowe i dalszą jego rehabilitację w dużym stopniu ułatwi nowy wózek, za który trzeba jednak dużo zapłacić. Nowy wózek kosztuje 8.5 tysiąca złotych, z czego rodzice uzbierali już 2.5 tysiąca, a kolejne 1.5 tys. jest refundowane. Brakuje jeszcze 4.5 tysiąca złotych. Nie możemy przejść obojętnie obok i postanowiliśmy pomóc w najprostszy sposób. Na najbliższym meczu z Koroną będziemy zbierać pieniądze do puszek, które przeznaczymy na zakup wózka dla Miłosza. Jedna puszka obecnie znajduje się także w sklepie Bulldog na ul. Świętojańskiej 112.
Miłosz- trzymamy kciuki! Do zobaczenia na następnym wyjeździe!
To był piękny dzień. Dla nas kibiców, dla piłkarzy, wreszcie dla Miłosza i jego rodziny. Organizując akcję zbiórki pieniędzy nikt z nas nie spodziewał się tak zaskakujących rezultatów. Zaskakujących oczywiście na plus. Na początku meczu spiker poinformował wszystkich o zbiórce, raz jeszcze powtórzył komunikat zaraz po zakończeniu pierwszej połowy. A międzyczasie Areczka brylowała na murawie.

Zaraz po gwizdku kończącym pierwsze 45 minut dwunastu kibiców ze Stowarzyszenia Inicjatywa Arka ruszyło z pustymi jeszcze puszkami na wyznaczone sektory. Okazało się, że w jedności siła. Pieniądze zgodnie wrzucali wszyscy, od najmłodszych po najstarszych, bez żadnego wahania. Piętnaście minut później wiedzieliśmy już, że jest dobrze. Kiedy kończyliśmy zbiórkę, zaczynała się druga połowa. Trochę nerwów, piękna gra i wspaniałe zwycięstwo Niepokonanej.

Po meczu czekało nas podsumowanie tej zbiórki. Kto został pół godziny w restauracji hotelu Olimp mógł zobaczyć uradowaną twarz Miłosza, kiedy dodawaliśmy kolejne złotówki. Okazało się, że kibice nie szczędzili przysłowiowego grosza i ostateczna suma przerosła i to o dużo nasze wcześniejsze przypuszczenia. I tak grosik do grosika uzbierało się 2.736,42 złote plus 1.10 Euro. Dodając do tego jeszcze 1000zł, które podarował Veteran, mamy niecałe 4 tysiące. Ale to nie wszystko... W Bulldogu jest jeszcze skarbonka, do której mogliśmy wrzucać pieniądze w ciągu minionego tygodnia. Jest tam też kilka stówek. Więc z potrzebnych 4.500zł brakuje jeszcze zaledwie około 500zł. Skarbonka będzie jeszcze jakiś czas w Bulldogu, więc ten kto nie dołączył się do naszej akcji, może to zrobić jeśli ma ochotę.

Nagrodą dla nas wszystkich była uśmiechnięta i rozradowana twarz Miłosza. Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy nie pozostali głusi na akcję „Inicjatywy” i się do niej dołączyli.



Materiał Telekuriera
Miłosz ma 12 lat. Jest kibicem Arki, wraz z ojcem jednym z pierwszych członków niedawno reaktywowanego Klubu Kibica. Ma dziecięce porażenie mózgowe i dalszą jego rehabilitację w dużym stopniu ułatwi nowy wózek, za który trzeba jednak dużo zapłacić. Nowy wózek kosztuje 8.5 tysiąca złotych, z czego rodzice uzbierali już 2.5 tysiąca, a kolejne 1.5 tys. jest refundowane. Brakuje jeszcze 4.5 tysiąca złotych. Nie możemy przejść obojętnie obok i postanowiliśmy pomóc w najprostszy sposób. Na najbliższym meczu z Koroną będziemy zbierać pieniądze do puszek, które przeznaczymy na zakup wózka dla Miłosza. Jedna puszka obecnie znajduje się także w sklepie Bulldog na ul. Świętojańskiej 112. Miłosz- trzymamy kciuki! Do zobaczenia na następnym wyjeździe!
***
To był piękny dzień. Dla nas kibiców, dla piłkarzy, wreszcie dla Miłosza i jego rodziny. Organizując akcję zbiórki pieniędzy nikt z nas nie spodziewał się tak zaskakujących rezultatów. Zaskakujących oczywiście na plus. Na początku meczu spiker poinformował wszystkich o zbiórce, raz jeszcze powtórzył komunikat zaraz po zakończeniu pierwszej połowy. A międzyczasie Areczka brylowała na murawie.

Zaraz po gwizdku kończącym pierwsze 45 minut dwunastu kibiców ze Stowarzyszenia Inicjatywa Arka ruszyło z pustymi jeszcze puszkami na wyznaczone sektory. Okazało się, że w jedności siła. Pieniądze zgodnie wrzucali wszyscy, od najmłodszych po najstarszych, bez żadnego wahania. Piętnaście minut później wiedzieliśmy już, że jest dobrze. Kiedy kończyliśmy zbiórkę, zaczynała się druga połowa. Trochę nerwów, piękna gra i wspaniałe zwycięstwo Niepokonanej.

Po meczu czekało nas podsumowanie tej zbiórki. Kto został pół godziny w restauracji hotelu Olimp mógł zobaczyć uradowaną twarz Miłosza, kiedy dodawaliśmy kolejne złotówki. Okazało się, że kibice nie szczędzili przysłowiowego grosza i ostateczna suma przerosła i to o dużo nasze wcześniejsze przypuszczenia. I tak grosik do grosika uzbierało się 2.736,42 złote plus 1.10 Euro. Dodając do tego jeszcze 1000zł, które podarował Veteran, mamy niecałe 4 tysiące. Ale to nie wszystko... W Bulldogu jest jeszcze skarbonka, do której mogliśmy wrzucać pieniądze w ciągu minionego tygodnia. Jest tam też kilka stówek. Więc z potrzebnych 4.500zł brakuje jeszcze zaledwie około 500zł. Skarbonka będzie jeszcze jakiś czas w Bulldogu, więc ten kto nie dołączył się do naszej akcji, może to zrobić jeśli ma ochotę.

Nagrodą dla nas wszystkich była uśmiechnięta i rozradowana twarz Miłosza. Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy nie pozostali głusi na akcję „Inicjatywy” i się do niej dołączyli.



Materiał Telekuriera
dodał: LoN
data: 11.10.2008 10:03
wyswietleń: 4099
źródło: własne
Komentarze do artykułu:
mlody jestes spoko fajnie ze dali Ci taki dar od serca ze niektórzy ludzie sa dobrze nastawieni do takich fajnych Arkowców pozdrawiam Cie serdecznie! trzymaj sie!
21.06.2010 19:30
~agacia
Nie jestem w stanie nic wrzucic do puszki,bo sam jestem po wypadku i nie ruszam sie z lozka,ale chcialbym pomoc.
To nie bedzie "grube" wsparcie,ale zawsze cos.
PODAJCIE NUMER KONTA,napewno nie bede sam ktory chce pomoc.Pozdrawiam!
12.08.2010 20:41
~C___K Sopot
Twój komentarz:
Redakcja Serwisu Kibiców arkowcy.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze do artykułów. Jednocześnie informujemy, iż komentarze są moderowane i redakcja serwisu arkowcy.pl zastrzega sobie prawo do ich usunięcia.






